Rodzina środowiskiem powołań

Materiały na spotkanie Parafialnego Zespołu Synodalnego - Kwiecień 2019

Rodzina środowiskiem powołań

Cel: próba dokonania oceny stanu faktycznego oraz wskazanie na konkretne działania w odniesieniu do umocnienia roli rodziny w kształtowaniu powołania do kapłaństwa lub życia konsekrowanego.

 

Modlitwa św. Jana Pawła II o powołania (na rozpoczęcie spotkania)


Święta Rodzino z Nazaretu, wspólnoto miłości Jezusa, Maryi i Józefa, wzorze i ideale każdej rodziny chrześcijańskiej - Tobie zawierzamy nasze rodziny. Otwieraj serca rodzinnych wspólnot na wiarę, na przyjęcie słowa Bożego, na chrześcijańskie świadectwo, aby stawały się źródłem nowych i świętych powołań. Oświecaj umysły rodziców, aby otaczając swoje dzieci troskliwą opieką i mądrą miłością umieli prowadzić je nieomylnie ku dobrom duchowym i wiecznym. Kształtuj w duszach ludzi młodych prawe sumienie i wolną wolę, aby wzrastając w mądrości, latach i łasce umieli wielkodusznie przyjąć dar Bożego powołania. Spraw, abyśmy kontemplując i naśladując Twoją wytrwałą modlitwę, wielkoduszne posłuszeństwo, z godnością przeżywane ubóstwo i dziewiczą czystość, uczyli się wypełniać wolę Bożą i wspomagać z subtelną rozwagą tych spośród nas, którzy zostali powołani do bardziej radykalnego naśladowania Pana Jezusa, który za nas wydał samego siebie. Amen. 

 

Wstęp

Sprawa powołań do służby Bożej w Kościele stanowi wyzwanie naszych czasów, dlatego proponuje się, aby słowami przewodnimi towarzyszącymi temu spotkaniu uczynić słowa świętego Pawła Apostoła z listu do Hebrajczyków: „Każdy bowiem arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga” (Hbr 5,1).Pochylając się nad rodziną jako środowiskiem powołania kapłańskiego lub zakonnego, musimy pamiętać przywołane słowa Apostoła Narodów. Należy zawsze mieć na uwadze sprawę fundamentalną, jaką jest środowisko rodzinne. Musimy więc zdawać sobie sprawę z tego, że powołanie rodzi się w rodzinie i jaka będzie kondycja rodziny, takie będą powołania. Dziś bardzo często mówi się o kondycji rodzin, dlatego w poniższym konspekcie zwrócimy uwagę na trzy zasadnicze sprawy: dokonamy spojrzenia na to jak jest, ocenimy daną sytuację oraz podejmiemy próbę zmiany w tych obszarach które tego wymagają.

Uwaga: niniejszy konspekt stanowi pomoc w przeprowadzeniu spotkania, dlatego jest on utrzymany w takiej właśnie formie. Autorowi zależało na zaprezentowaniu zarówno nauczania Kościoła, jak również innych źródeł w celu całościowego ujęcia omawianego zagadnienia. Z racji 20-stej rocznicy pobytu św. Jana Pawła II w naszej diecezji, zostanie na nowo przywołane nauczanie Wielkiego Polaka.

 

  1. I.                   Diagnoza i próba oceny sytuacji

Fundamentalną sprawą jest kwestia jakości oraz ilości powołań do służby Bożej w Kościele. Przy braku powołań upadają całe cywilizacje – to będzie wstępem do naszych rozważań.

Jak wynika z danych statystycznych, w Polsce, w porównaniu z innymi krajami nie możemy narzekać na brak powołań. Jednak patrząc na statystyki, zauważalny jest ich spadek. Dla przykładu w 2010 r. naukę w seminariach rozpoczęło 675 mężczyzn (w 2016 wyświęcono 334), rok później 640, a w 2015 r. – 538. https://stacja7.pl/wiara/raport-liczba-powolan-spada-serca-da-sie-oszukac/ (z dnia 4.02.2019). Z kolei według danych Krajowej Rady Duszpasterstwa Powołań, w 2017 r. w diecezjalnych seminariach duchownych przebywało 2438 alumnów, w tym 444 na pierwszym roku. Dla porównania, w 2015 r. do diecezjalnych seminariów duchownych zgłosiło się ponad 100 mężczyzn więcej, a na wszystkich latach do kapłaństwa przygotowywało się ponad 200 kleryków więcej. Większym zainteresowaniem cieszą się natomiast seminaria zakonne, gdzie w 2017 roku studiowało 961 alumnów – (858 mężczyzn w 2015 r.). https://ekai.pl/blisko-34-tys-klerykow-przygotowuje-sie-do-kaplanstwa/ (z dnia 2.02.2019 r). Dla przykładu w roku 2008 w naszym Seminarium było 213 alumnów a teraz jest ich 119.

Zmniejszająca się liczba powołań z pewnością ma swoje przyczyny. W tym miejscu należy zatrzymać się nad rolą i miejscem rodziny w kontekście powołań.  

Punktem wyjścia niech będzie zdanie zaczerpnięte z dokumentów Soboru Watykańskiego II: „Rodzina jest pierwszą szkołą cnót społecznych, potrzebnych wszelkim społeczeństwom” (Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim, 3).

Jak wygląda dzisiejsza ocena rodzin? Warto zwrócić uwagę na kilka aspektów mających wpływ na powołania:

  • spadek liczby zawieranych małżeństw: w roku 1980 było ich: 307373, a 2016 r. zawarto 193455 małżeństw. Obecnie ok 30% dzieci rodzi się poza małżeństwem https://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5515/3/11/1/rocznik_demograficzny_2017.pdf (z dnia 5.02.2019 r.),
  • nieprzychylna atmosfera panująca wokół kapłaństwa. Stawianie kapłana w złym świetlne uwypuklając jego czysto ludzką stronę i koncentrując się na słabościach powołanych. Warto dodać, że to zjawisko nie jest nowe. Przykład z okresu komunizmu: Prasa z różnym natężeniem, ale wytrwale przekonywała wiernych, że koniec Kościoła w kraju realnego socjalizmu jest bliski. «Dookoła świata» relacjonowało w 1974 roku: „wśród duchownych szczerzy się światowy tryb życia. Młodzi wikariusze myślą tylko o szybkim kupnie motocykla. Słabnie dyscyplina w zakonach zmniejsza się ilość powołań” (W. Kot, PRL jak cudnie się żyło!, Poznań 2007, s. 23),
  • kreowanie (także w rodzinach) obrazu kapłaństwa jako profesji mało atrakcyjnej oraz wymagającej,
  • przyczyny natury teologiczno-eklezjalnej: brak znajomości życia kapłańskiego, anty-świadectwo kapłanów,
  • brak zbliżania przez rodziców dzieci i młodzieży do ołtarza i kapłana. Warto pamiętać, że zdecydowana większość powołań kapłańskich wywodzi się spośród tych, którzy należeli do służby ołtarza. Coraz częściej rodzice nie chcą, by ich dzieci należały do Liturgicznej Służby Ołtarza, a powodem jest konieczność podwożenia dzieci na służenie lub zbiórkę!
  • przyczyny natury psychologiczno-osobowościowej: brak dojrzałości, odwagi, przygotowania do samodzielnego życia, lęk przed odpowiedzialnością,
  • nieprzychylność najbliższej rodziny na wiadomość o zamiarze wstąpienia do seminarium lub pójściu do zakonu,
  • brak stawianych wymagań ze strony rodziców oraz zanik życia religijnego w rodzinach. Z badań wynika, iż poziom zaangażowania Polaków w praktyki religijne, który w latach 1997-2005 pozostawał w miarę stabilny, po 2005 r. również zaczął dość istotnie słabnąć. W latach 2005-13 zmniejszył się odsetek respondentów praktykujących regularnie, przynajmniej raz w tygodniu (z 58 do 50 proc.), wzrósł zaś tych, którzy w ogóle nie biorą udziału w praktykach religijnych (z 9 do 13 proc.). Selektywne odnoszenie się do nauczania Kościoła 46 proc.) https://www.tvp.info/39861615/cbos-religijnosc-polakow-stabilna-wzrost-negatywnych-ocen-kosciola (z dnia 5.02.2019r.),
  • konsumpcjonizm, o którym mówił św. Jan Paweł II: „Powszechnie znane są przyczyny, dla których trudno jest dzisiaj przyjąć propozycję Chrystusa. Należą do nich konsumpcjonizm, hedonistyczna koncepcja życia, kultura [sposób] rozrywki [np. w dyskotekach], radykalny subiektywizm, lęk przed podejmowaniem nieodwołalnych zobowiązań, powszechna nieumiejętność określania programu swojego życia (Jan Paweł II, Orędzie do uczestników kongresu poświęconego powołaniom w Europie w 1997 r.),
  • tzw. inna młodzież – wychowana na Internecie, często zanurzona w świat zmysłowy i nierzadko już uzależniona od pornografii, bądź stojąca na krawędzi tego nałogu,
  • młodzież często wybierająca „kanapę” i wygodne życie (por. Ojciec Święty Franciszek, Brzegi – Kampus miłosierdzia (30.07.2016) czuwanie modlitewne, w: Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Papież Franciszek w Polsce 27-31 lipca 2016. Przemówienia i homilie, s. 111).

W tym miejscu należy postawić pytania w ramach analizy powołanej w parafii:

- ile mamy w parafii powołań do kapłaństwa lub zakonu?

- kiedy były w naszej parafii ostatnio prymicje lub śluby zakonne?

- dlaczego w naszej parafii brak nowych powołań do kapłaństwa i zakonu?

 

II. Jak powinno być – ujęcie teologiczne

 

W tym miejscu należy pogrupować poszczególne kwestie, które swoje źródło mają w Piśmie Świętym, nauczaniu Kościoła oraz przykładzie wielkich postaci.

 

  • Praktyki religijne w rodzinie

 

Punktem wyjścia jest przykład Świętej Rodziny oraz napomnienie Apostoła Narodów:

ü  „Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym” (Łk 2, 41-42).

ü  „Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem” (Hbr 10, 25).

Należy także w tym miejscu wskazać na nauczanie Ojców Kościoła:

ü  Św. Jan Chryzostom nazywał rodzinę „małym Kościołem” (ecclesiola) i wskazywał na przynależne jej zadania: „Modlitwa i nauczanie w kościele nie wystarczą. Muszą wam towarzyszyć także w domu, ponieważ dom jest małym Kościołem” (Św. Jan Chryzostom. InEpesioshomilia 20,6, w: PGt. 62,143).

ü  Św. Augustyn zaś nazywając ojców rodzin biskupami, napomina ich, aby szczególnie troszczyli się o wiarę swojego domu (por. Św. Augustyn, Sermo94, w: PL t.38, 580-581).

Nauczanie Papieża:

ü  Św. Paweł VI w 1976 r. do rodziców: „Matki, czy uczycie wasze dzieci modlitwy chrześcijańskiej? Czy przygotowujecie je w łączności z kapłanami do sakramentów wieku dziecięcego: spowiedzi i komunii świętej, bierzmowania? Czy przyzwyczajacie je myśleć w chorobie o Chrystusie cierpiącym? Wzywać pomocy Matki Bożej i Świętych? Czy odmawiacie Różaniec w rodzinie? A wy, ojcowie, czy umiecie modlić się z waszymi dziećmi, z całą wspólnotą domową, przynajmniej od czasu do czasu? Wasz przykład — prawego myślenia i działania – poparty wspólną modlitwą jest lekcją życia, stanowi akt kultu szczególnie zasługujący (Paweł VI, Przemówienie na Audiencji ogólnej (11 sierpnia 1976 r).: Insegnamenti di Paolo VI, XIV (1976), 640.)

 

  • Dobre słowo w rodzinie

 

Każdy życzyłby sobie, by rodzina była miejscem, gdzie zawsze dobrze mówi się o innych a zwłaszcza o kapłanach. Pomocą będą tu słowa Pisma Świętego, jakże aktualne i dziś.

ü  „Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym” (Ef 4,29).

ü  „Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom”(1 Kor 6,8).

ü „Przecież z obfitości serca usta mówią.  Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy. A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12,34-37).

 

  • Towarzyszenie w pielęgnowaniu powołania

 

Być może w sercu niejednej osoby rodzi się pragnienie pójścia za Chrystusem, jednak w tym wszystkim istotną role spełnia środowisko rodzinne. W tym miejscy warto przytoczyć nauczanie św. Jana Pawła II oraz refleksję ks. Janusza Królikowskiego.

Św. Jan Paweł II adhortacja Familiaris consortio: „Rodzice są dla swoich dzieci zwiastunami i głosicielami Ewangelii, którą przekazują nie tylko słowem, ale i przykładem życia (por. DA 11, KK 11). Nikt nie może zastąpić rodziny w wypełnianiu tego obowiązku, poprzez który staje się ona szkołą autentycznej wiary. Rodzina, realizując funkcję nauczycielska, staje się wspólnotą wierzącą i ewangelizującą” (FC 51).

Refleksja ks. Janusza Królikowskiego: „Szczególne i decydujące znaczenie dla formacji powołań w wychowaniu rodzinnym mają: umożliwienie konkretnego odkrycia sensu, wartości i ofiary w miłości ludzkiej, która jest kluczem życia i wiary przeżywanej w kapłaństwie lub zakonie; doprowadzenie do fundamentalnego doświadczenia i ukierunkowania uczuciowości, która ma między innymi wielkie znaczenie w wyborze celibatu kapłańskiego; umożliwienie poznania szczególnych aspektów życia, które są konieczne do pełnego życia ludzkiego i chrześcijańskiego oraz zrozumienia znaczenia i wzniosłości każdego powołania chrześcijańskiego; otworzenie życia rodzinnego na spotkania społeczne, które dają możliwość rozwoju społecznego, a w konsekwencji formują otwartą postawę wobec problemów ludzkich i kościelnych oraz budzą ducha pomocy i zatroskania o innych (Ks. Janusz Królikowski, Rodzina chrześcijańska i powołanie kapłańskie http://www.currenda.diecezja.tarnow.pl/archiwum/3-94/o-4.htm (z dnia 6.02.2019r).

 

  • Odpowiedź rodziny na powołanie dziecka do służby Bożej

 

Młody człowiek, tak jak powołani przez Jezusa Apostołowie, odpowiada wielkodusznie na wyzwanie Mistrza do pójścia za Nim. Wiemy już, że decyzja o wstąpieniu do seminarium bądź zakonu może spotkać się z negatywną reakcją ze strony rodziny. Dlatego zaleca się, aby w tym miejscu zwrócić uwagę na te świadectwo bł. Ks. Jerzego Popiełuszki wstępującego do seminarium.

Pismo Święte: „Gdy [Jezus] przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim” (Mt 4, 18-22)

Nauczanie Katechizmu Kościoła Katolickiego: „Zostać uczniem Chrystusa oznacza przyjąć zaproszenie do przynależenia do rodziny Bożej, do życia zgodnego z Jego sposobem życia: «Kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką» (Mt 12,50). Rodzice powinni uszanować i przyjąć z radością skierowane do któregoś z dzieci wezwanie Pana do pójścia za Nim w dziewictwie dla Królestwa niebieskiego, w życiu konsekrowanym lub w posłudze kapłańskiej” (KKK 2233)

Świadectwo bł. Ks. Jerzego Popiełuszki: Wstępując do seminarium duchownego złożył Alek Popiełuszko podanie następującej treści: „Uprzejmie proszę o przyjęcie mnie do Seminarium Metropolitalnego w Warszawie. Prośbę swą motywuję tym, że chcę zostać księdzem, ponieważ mam zamiłowanie do tego zawodu”. Podany tekst świadczy o szczerej prostocie pragnienia służenia Bogu. ( http://kspopieluszko.blogspot.com/2010/10/6-pierwsze-lata-seminaryjne.html, z dnia 5.02.2019 r.)

Nauczanie św. Jana Pawła II: „Rodzice, którzy z wdzięcznością i radością przyjmują powołanie swojego syna lub córki do szczególnej konsekracji dla Królestwa Niebieskiego, otrzymują wyjątkowe potwierdzenie duchowej płodności swojego związku, zostaje on bowiem wzbogacony przez doświadczenie miłości przeżywanej w celibacie i w dziewictwie. Rodzice ci ze zdumieniem odkrywają, że dar ich miłości niejako się pomnaża dzięki świętemu powołaniu ich dzieci, i to w sposób przewyższający ograniczone ludzkie możliwości” (Jan Paweł II, Orędzie na XXXI Światowy Dzień Modlitw o Powołania, Watykan, 26 grudnia 1993 r.)

Refleksja ks. Vaillota: „Rodzice powinni przyjąć i uszanować z radością oraz dziękczynieniem wezwanie skierowane przez Pana do jednego z dzieci i poprzeć decyzję podjętą przez dziecko by pójść za Nim” (ks. Marc Vaillot, Ksiądz – człowiek ognia, człowiek miłości. 77 pytań na temat kapłaństwa, Warszawa 2010, s. 43).

W tym miejscu należy postawić pytania dotyczące szeroko rozumianej relacji rodziny do kapłaństwa:

- czy w domach rodzinnych panuje atmosfera modlitwy?

- jaka opinię w domach rodzinnych mają kapłani i osoby konsekrowane i jak o nich się wyrażamy?

- jaki przykład wiary dają rodzice swoim dzieciom?

 

  1. III.             Co robić́? Próba wskazania na podejmowanie konkretnych działań.

 

Ten moduł jest bardzo ważny, ponieważ stanowi swoistego rodzaju próbę podjęcia określonych działań w zakresie wzmocnienia rodziny jako środowiska powołania do służby Bożej w Kościele. Istotne jest to, aby w tej części postawić na konieczność tłumaczenia i uświadamiania małżonkom podstawowych zadań wynikających z sakramentu małżeństwa. Głowy rodziny muszą zdawać sobie sprawę z tego, czym jest zawarty przez nich sakrament małżeństwa i jakie zadania ze sobą niesie. Niezbędne także jest zwrócenie uwagi na konieczność przygotowania do małżeństwa, a więc uświadomienia narzeczonym zadań jakie ich czekają przyszłości. W tej części zaleca się odwołać do nauczania Kościoła ze szczególnym uwzględnieniem słów, które kierował do nas św. Jan Paweł II, a którego nauczanie jest nadal aktualne. Konieczne jest także przywołanie przepisów kodeksu prawa kanonicznego. Jeszcze raz należy podkreślić w tym punkcie sprawę docierania do małżonków i wyjaśniania im zadań, jakie wynikają z tego sakramentu.

Punktem wyjścia niech będą słowa z nauczania soborowego:

ü  „Szczęście osoby i społeczności ludzkiej oraz chrześcijańskiej wiąże się ściśle z pomyślną sytuacją wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej” (Sobór Watykański II, Konstytucja Duszpasterska o Kościele, 47),

ü  „W tym domowym niejako Kościele rodzice przy pomocy słowa i przykładu winni być dla dzieci swoich pierwszym zwiastunem wiary i pielęgnować właściwe każdemu z nich powołanie, ze szczególną zaś troskliwością powołanie duchowne” (Sobór Watykański II, Konstytucja Dogmatyczna o Kościele, 11).

Nauczanie św. Jana Pawła II:

ü  „Trzeba poświęcić specjalną uwagę sprawie przygotowania do małżeństwa, które jest z konieczności znalazłem przygotowanie do życia w rodzinie i związanej z nim w odpowiedzialności jak zapewnić dziś to przygotowani? Jest to bardzo ważne zadanie duszpasterskie (Jan Paweł II, Trwały sens rodziny. Przemówienie do Rady Generalnego Sekretariatu Synodu Biskupów, 23.02.1980, w: Jan Paweł II, Nauczanie papieskie, t. III, rok 1980, Poznań-Warszawa 1985, s. 196).

ü  „Co jednak dzieje się z rodziną, gdy ulega ona konsumizmowi, hedonizmowi i sekularyzacji, które zakłócają i utrudniają realizację Bożego planu? Czy w takim klimacie mogą się rozwijać ziarna powołania, które Duch Święty zasiewa nieustannie w sercach nowych pokoleń? ” (Jan Paweł II, Orędzie na XXXI Światowy Dzień Modlitw o Powołania, Watykan, 26 grudnia 1993 r.)

ü  „Jeśli chcecie – wy, rodzice obronić wasze dzieci przed demoralizacją, przed duchową pustką, jakie proponuje świat przez różne środowiska, a nawet szkolne programy, otoczcie te dzieci ciepłem waszej rodzicielskiej miłości i dajcie im przykład chrześcijańskiego życia” Jan Paweł II, Pielgrzymki do Ojczyzny. Przemówienia, homilie, Kraków 2006, s. 692)

W tym miejscu należy postawić pytania dotyczące podejmowania konkretnych działań na rzecz rozbudzania powołań:

- co rodziny mogą zrobić, by ożywić sprawę powołań?

- jakie inicjatywy mogą podejmować rodziny we współpracy z parafią? (modlitwa, róże różańcowe, I czwartki miesiąca, zachęta do wstąpienia dziecka do LSO, „margaretki”, modlitwa w int. WSD, zbiórka darów na WSD, jubileusze kapłańskie, zaangażowanie w Towarzystwo Przyjaciół WSD)

 

Modlitwa w intencji V Synodu.

 

Konspekt przygotował

Ks. dr Tadeusz Michalik

Członek Komisji ds. Duchowieństwa V Synodu Diecezji Tarnowskiej

 

 

 

 

 

 

MATERIAŁY POMOCNICZE

 

1. Adhortacja św. Jana Pawła II Catechesi tradendae

Działalność katechetyczna w rodzinie ma swój bardzo szczególny charakter, niczym w żaden sposób nie zastąpiony, a podkreślany bardzo słusznie przez Kościół, zwłaszcza przez Sobór Watykański II. To rodzicielskie wychowanie w wierze, które powinno się rozpocząć w zaraniu dzieciństwa, dokonuje się już, gdy członkowie każdej poszczególnej rodziny wspomagają się wzajemnie, by wzrastać w wierze przez swoje często milczące, ale wytrwałe świadectwo życia chrześcijańskiego, prowadzonego według Ewangelii wśród codziennych zajęć. Wychowanie to utrwala się jeszcze, jeśli z nadejściem wydarzeń rodzinnych, takich jak przyjmowanie Sakramentów, obchód świąt liturgicznych, narodziny dziecka czy żałoba, dba się, aby wyjaśnić chrześcijański czy religijny sens tych wydarzeń. Ale trzeba iść dalej: rodzice chrześcijańscy niech się starają w życiu rodzinnym podejmować i prowadzić dalej formację, otrzymaną skądinąd w sposób metodyczny. Ma to często decydujący i trwały wpływ na dusze chłopców i dziewcząt, gdy tego rodzaju prawdy, dotyczące najważniejszych problemów wiary i życia chrześcijańskiego, są tak na nowo omawiane w atmosferze rodzinnej, przepojonej miłością i szacunkiem (CT 68).

 

2. Z przemówienia papieża Pawła VI (Nazaret, dnia 5 stycznia 1964 r.) 

Nazaret jest szkołą, w której zaczyna się pojmować życie Jezusa: jest to szkoła Ewangelii. 

Tutaj przede wszystkim uczymy się patrzeć, słuchać, rozważać i przenikać głębokie i tajemne znaczenie tego bardzo prostego, pokornego i jakże pięknego objawienia się Syna Bożego. Może też i całkiem nieświadomie uczymy się Go naśladować. 

Najpierw lekcja milczenia. Niech się odrodzi w nas szacunek dla milczenia, tej pięknej i niezastąpionej postawy ducha. Jakże jest nam ona konieczna w naszym współczesnym życiu, pełnym niepokoju i napięcia, wśród jego zamętu, zgiełku i wrzawy. O milczenie Nazaretu, naucz nas skupienia i wejścia w siebie, otwarcia się na Boże natchnienia i słowa nauczycieli prawdy; naucz nas potrzeby i wartości przygotowania, studium, rozważania, osobistego życia wewnętrznego i modlitwy, której Bóg wysłuchuje w skrytości. 

Jest jeszcze i lekcja życia rodzinnego. Niech Nazaret nauczy nas, czym jest rodzina, jej wspólnota miłości, jej surowe i proste piękno, jej święty i nierozerwalny charakter. Uczmy się od Nazaretu, że wychowanie rodzinne jest cenne i niezastąpione i że w sferze społecznej ma ono pierwszorzędne i niezrównane znaczenie (LG tom I, wydanie II, Pallottinum 2006, s. 383).

 

3. Adhortacjia św. Jana Pawła II Pastores dabo vobis

Bardzo szczególna odpowiedzialność spoczywa na rodzinie chrześcijańskiej, która na mocy sakramentu Małżeństwa uczestniczy na swój własny i oryginalny sposób w misji wychowawczej Kościoła, Nauczyciela i Matki. Jak napisali ojcowie synodalni, rodzina chrześcijańska zawsze stwarzała i nadal stwarza warunki sprzyjające budzeniu się powołań. (PdV 41).

 

4. Świadectwo św. Jana Pawła II

Z synowskim oddaniem całuję próg domu rodzinnego, wyrażając wdzięczność Opatrzności Bożej za dar życia przekazany mi przez drogich Rodziców, za ciepło rodzinnego gniazda, za miłość moich najbliższych, która dawała poczucie bezpieczeństwa i mocy, nawet wtedy, gdy przychodziło zetknąć się z doświadczeniem śmierci i trudami codziennego życia w niespokojnych czasach. Z głęboką czcią całuję też próg domu Bożego - wadowickiej fary, a w niej chrzcielnicę, przy której zostałem wszczepiony w Chrystusa i przyjęty do wspólnoty Jego Kościoła. W tej świątyni przystąpiłem do pierwszej spowiedzi i Komunii św. Tu byłem ministrantem (Jan Paweł II, Pielgrzymki do Ojczyzny. Przemówienia, homilie, Kraków 2006, s. 1179n).

 

 „Moje przygotowanie seminaryjne do kapłaństwa zostało poniekąd zaantycypowane, uprzedzone. W ja­kimś sensie przyczynili się do tego moi Rodzice w domu rodzinnym, a zwłaszcza mój Ojciec, który wcześnie owdowiał. Matkę straciłem jeszcze przed Pierwszą Komunią św. w wieku 9 lat i dlatego mniej ją pamiętam i mniej jestem świadom jej wkładu w moje wychowanie religijne, a był on z pewnością bardzo duży. Po jej śmierci, a następ­nie po śmierci mojego starszego Brata, zostaliśmy we dwójkę z Ojcem. Mogłem na co dzień obser­wować jego życie, które było życiem surowym. Z zawodu był wojskowym, a kiedy owdowiał, stało się ono jeszcze bardziej życiem ciągłej mod­litwy. Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego Ojca na kolanach, tak jak na kolanach widywałem go zawsze w kościele parafialnym. Nigdy nie mówiliśmy z sobą o po­wołaniu kapłańskim, ale ten przykład mojego Ojca był jakimś pierwszym domowym seminarium”(Jan Paweł II, Dar i tajemnica, Kraków 1996, s. 21n).

 

Świadectwo bł. Ks. Jerzego Popiełuszki:

„W białej komży i w pelerynce służył przy ołtarzu jako ministrant. Przez całe lata, od pierwszej klasy podstawówki aż do ostatniej liceum. Nieważne, jaka była pora roku, deszcz czy mróz. Codziennie wstawał o 5.00, ubierał się, jadł śniadanie i następnie przedzierał się polnymi i leśnymi drogami, by na 7.00 zdążyć do kościoła – opowiada Marianna Popiełuszko. I nigdy nie narzekał, że jest zmęczony. W ogóle na nic nie narzekał. Takie to było dziecko. Ta gorliwość Alka już wtedy zadziwiał rodzinę. Nie było to typowe zachowanie małego chłopca. Patrzymy na niego z podziwem, Zastanawiano się, po kim odziedziczył taką pobożność” (M. Kindziuk, Świadek prawdy. Życie i śmierć księdza Jerzego Popiełuszki, Częstochowa 2008, s. 33)

 

5. List pasterski Biskupa Tarnowskiego na Niedzielę Świętej Rodziny – 30 grudnia 2018 roku)

Według nakazów Prawa do corocznej pielgrzymki byli zobowiązani mężczyźni od 13 roku życia, bowiem – zgodnie z ówczesną mentalnością – po ukończeniu 12 roku życia chłopiec wchodził w wiek dojrzały i odtąd był zobowiązany do przestrzegania całego Prawa. Często jednak pobożni rodzice, chcąc przyzwyczaić dziecko do wypełniania nakazów Prawa, już wcześniej zabierali je ze sobą do Jerozolimy. Tak właśnie uczynili Maryja i Józef, co było również wyrazem ich gorliwości religijnej oraz umiłowania świątyni, jako domu Boga. Wymowne jest, że Józef, mimo iż nie należał do ludzi zamożnych, zamknął na czas pielgrzymki swoją pracownię ciesielską, by razem z rodziną dzielić czas dla Boga i siebie nawzajem. W tym kontekście warto uświadomić sobie, że do odkrywania rodzinnego szczęścia konieczny jest wspólnie spędzany przez członków rodziny czas.

 

6. Adhortacja papieża Franciszka Amoris leatitia

Wychowanie dzieci powinno być naznaczone procesem przekazywania wiary, który napotyka na trudności ze względu na aktualny styl życia, godziny pracy oraz złożoność dzisiejszego świata, w którym wiele osób utrzymuje szalone tempo, aby móc przeżyć. Mimo to, rodzina musi pozostać miejscem, w którym uczymy się dostrzegania motywów i piękna wiary, modlitwy oraz służby innym. Zaczyna się to od chrztu, w którym, jak powiedział św. Augustyn, matki, które wychowują swoje dzieci „współdziałają [z Kościołem] w tych świętych narodzinach”. Wiara jest darem Boga, otrzymanym we chrzcie, a nie wynikiem działania człowieka, lecz rodzice są narzędziami Boga, aby ona dojrzewała i rozwijała się. Przekazywanie wiary zakłada, że rodzice przeżywają realne doświadczenie zaufania Bogu, poszukiwania Go, odczuwania Jego potrzeby, bo tylko w ten sposób „pokolenie pokoleniu głosi Jego dzieła i zwiastuje Jego potężne czyny” (por. Ps 145, 4) i „ojciec dzieciom rozgłasza Twoją wierność” (Iz 38, 19). Wymaga to, abyśmy modlili się o działanie Boga w sercach, tam, gdzie nie możemy dotrzeć. Ziarno gorczycy, bardzo małe nasionko staje się wielkim drzewem (por. Mt 13, 31-32), i w ten sposób uznajemy dysproporcję między działaniami a ich skutkiem. Wówczas poznajemy, że nie jesteśmy właścicielami daru, ale jego troskliwymi zarządcami” (AL 287).

 

 

Dodatkowe informacje